kartek koniec ... mam ich dość a mój małż ma dość bałaganu jaki zrobiłam w związku z ich produkcją :( jego cierpliwość została wystawiona na poważną próbę, ale przeżyliśmy oboje ...
teraz pora na inne przyjemności ... takie jak np.: bańki :D
pierwsza: motylkowa, a na resztę nie wiem czy mi starczy czasu .... aaaa !
kwiatki, kwiaty ... były tym razem tematem konkursu u craftladies wyhaftowałam krzyżykami róż kilka, mam teraz bransoletkę, której muszę strzec jak oka w głowie, bo kilka sroczek się na nią czai ;) poświęciłam jej cały sierpień i na prawdę jestem zadowolona z efektu
... jeszcze w czasach licealnych zdarzało mi się pokrzyżykować ;) ostatnio wróciłam do tego procederu, przyznam że xxx wciągają niemiłosiernie, mam coś "na tapecie" ale za nim skończę to pokażę wcześniejsze poczynania, na razie te "wyrwane" od mamy ;)