Pokazywanie postów oznaczonych etykietą postanowienie na 2010. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą postanowienie na 2010. Pokaż wszystkie posty

piątek, 5 listopada 2010

ciasteczka brownie

przepis znajduje się tu, pochodzi z programu Ekonomia Gastronomii
od siebie dodam że robi się je szybko, ale trzeba uważać bo można od męża usłyszeć: "co tydzień takie poproszę" :D są mocno czekoladowe ale nie za bardzo słodkie i już po jednym odczuwa się zaspokojenie i błogość :)

poniedziałek, 6 września 2010

śliwkowa drożdżówka

ostatnio wiekszość czasu spędzam w kuchni, bo jako osoba uzależniona od odgórnego wlania ciepłej wody do kaloryferów, jest to jedyne (oprócz łózia oczywiście ;)) miejsce przyjazne i cieplutkie, a ja lubię jak mi jest ciepło :)
i tak upiekła się niedawno  drożdżówka ze śliwkami














składniki
50 dag maki, torebka suszonych drożdży, 7,5 dag miałkiego cukru, 1 torebka cukru waniliowego, szczypta soli, 7,5 dag rozpuszczonego i ostudzonego masła, 250 ml ciepłego mleka, Śliwki

mąke przesiać do salaterki, wymieszać z drożdżami, dodać cukier, cukier waniliowy, sól, masło i mleko. Całość wyrobić mikserem na niewielkich obrotach, aż będzie lśniące i gładkie. Zostawić do wyrośnięcia w ciepłym miejscu ( powinno podwoić  objętość). Wyrobić ponownie rękami, wyłożyć na stolnicę obsypaną mąką i rozwałkować placek o grubości ok. 0.5 cm. Na blasze wysmarowanej tłuszczem i obsypanej mąka ułożyć ciasto a na nim ćwiartki śliwek, dosyć ciasno i wciskając, pozostawić w ciepłym miejscu do wyrośnięcia. Piec 20-30 min. w temp. 200 st.C

P.S drożdżowe według tego przepisu robiłam juz kilkakrotnie i mam wrażenie że nie ma możliwosci żeby nie było pyszne, polecam więc nie tylko ze śliwkami

sobota, 27 marca 2010

sałatka ''nie chce mi się ..."


składniki:
  • ryż ugotowany (1 torebka)
  • pół cebulki
  • puszka tuńczyka
  • mała puszka groszku konserwowego
  • kilka ogórków kiszonych lub marynowanych
  • majonez wg uznania

a z resztą wszystko według uznania, jak się lubi, byleby było w lodówce i szafce jak dopada nas ochota na "coś" a jednocześnie mamy wielkie "nie chce mi się"

cebulkę i ogóry w kosteczkę kroimy i jak resztę składników umieszczamy w misce lub innym naczyniu, doprawiamy majonezem i pałaszujemy.

wtorek, 2 lutego 2010

sernik

... wiedeński puszysty, tak brzmiał tytuł przepisu, no cóż wyszedł mało puszysty ale podobno dobry, nie zdążyłam porządnie go popróbować :( bo zniknął błyskawicznie.


Podaję przepis jakby ktoś chciał sprawdzić czy wychodzi puszysty ;)

1 kg tłustego białego sera doskonale zmielonego
10 jajek
25 dag masła
2 szklanki cukru pudru
2 kopiate łyżki mąki krupczatki
Budyń waniliowy
Cukier waniliowy
Rodzynki i smażona skórka pomarańczowa (razem 2 szklanki
)

Masło z cukrem pudrem i cukrem waniliowym ucieramy na puch, dodajemy, cały czas ucierając po jednym żółtku. Gdy masa będzie jednolita, dodajemy, w kilku częściach ser i cały czas ucierając sypiemy przez sitko budyń i mąkę. Na końcu dodajemy piane ubitą z 5 białek. Do utartej pulchnej masy dodajemy bakalie, wylewamy na dość dużą potraktowaną tłuszczem i bułką tartą tortownicę, wstawiamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy 80 min. w 180 st. C Sernik jest upieczony, gdy wierzch się zrumieni, a boki lekko odstają od formy.

A teraz główkuję co zrobić z 5 białek ;)

środa, 27 stycznia 2010

w zeszły piątek będąc na fali przypływu sil witalnych postanowiłam rozprawić się z mieszanką na chleb, która była już w mojej szafce, powiedzmy delikatnie, mocno zasiedziałym gościem.
Poszło łatwo szybko a przed wszystkim przyjemnie i smaaakowicie a to tylko jedna z wielu kombinacji ... a za ten zapach rozchodzący się po domu mogłabym wiele oddać.

środa, 13 stycznia 2010

ciasteczka na P

o tu u Bei znalazłam przepis na ciasteczka, są pyszne ale uwaga! uzależniają i to dość mocno ;)

sobota, 9 stycznia 2010

postanowienia noworoczne ....

.... i co ma z tym wspólnego sałatka gyros ? ;) a no tyle, że w Nowym Roku postanowiłam się porozwijać kucharsko i obiecałam sobie solennie wprowadzić do mojego zeszytu z przepisami co najmniej 1 nową pozycję tygodniowo, żeby nie było za trudno, nie stawiam żadnych ograniczeń tematycznych, myślę że jest to plan do zrealizowania, a ja jako młoda gospodyni domowa tylko na tym skorzystam :) postaram się w miarę możliwości zdawać relację jak mi idzie ;)

Na początek sałatka "gyros"
składniki raczej tak orientacyjnie podam, bo można ich ilość modyfikować w zależności od potrzeb i smaków
  • podwójna pierś z kurczaka
  • przyprawa gyros
  • cebula
  • keczup
  • majonez
  • puszka kukurydzy
  • 2-3 pomidory
  • 2-3 ogórki konserwowe (lub kiszone)
  • kapusta pekińska (połowa główki lub nawet mniej)
kurczaka kroimy w kostkę i obficie posypujemy przyprawą gyros, smażymy. sałatka jest warstwowa, więc szukamy naczynia przezroczystego i na jego dnie umieszczamy mięso z kurczaka, na to posiekana drobno cebulka i keczup, na to ogórki też pokostkowane i kukurydza a na nią majonez i pomidory. Kapustę szatkujemy i umieszczamy na górze. Wsadzamy do lodówki w celu "przegryzienia" się składników i już :



p.s warstwy można układać po swojemu :)